| Natalia:..to może kup jakiś'nowy róż'na miejscu..w razie czegoś;))
..i bawcie się oczywiście super extra fantastycznie!:) ...I want to be on the top of your list... |
| Natalia?? nie wzięłaś??? ;(((
ja tam moje spakowałam :P Budza, ale to już nie będzie to samo ;) daj ogarnąć się temu co w powietrzu czujesz, coś niesamowitego! teraz to rozumiesz... |
| No wlasnie nie wzielam a dzis nad jeziorem widzialam bachora z takim samym :( '(...)Et quand je te dis au revoir mes lévres peintes n'ont pas été touchées et moi je garde quand meme mon batôn de rouge dans ma poche depuis que je sais que ta bouche est tres belle.' |
| Augustowski koncert jak najbardziej pozytywny, zmęczony byłem jak cholera. Nie dałem rady już dojść do Szekli :P
Zlot jak to zlot, pogadaliśmy troszkę. Fajnie się w piłkarzyki grało, Fibi potrzebujesz treningu :) Studia Ci w tym pomogą. Z Jankiem wygrywalismy z wszystkimi :P Dzieki za spotkanie dla epipy białostocko-warszawsko-ogólnopolskiej :P |
| czyli bez rewelacji? [zysia.jogger.pl]; |
| Jeżeli chodzi o mnie to tak. |
| Najlepszy byl pierwszy dzien, bo drugiego mialam strasznego kaca. Lukasz, opusciles najlepsza, piatkowa impreze! Aczkolwiek moje wchodzenie do jeziora w ubraniu nie bylo najlepszym pomyslem, dobrze jednak, ze byl Kaprys Tatusia 2! Nauczona doswiadczeniem, nie bede juz wyrazac swojego zdania nt. W. Cejrowskiego... Pozdro Trzmielu, mistrzu w chinczyka :p '(...)Et quand je te dis au revoir mes lévres peintes n'ont pas été touchées et moi je garde quand meme mon batôn de rouge dans ma poche depuis que je sais que ta bouche est tres belle.' |
| Mogę sie z tym zgodzić Natalio. Praca to praca, nie dało rady się wyrwać.
No i nie pogadaliśmy po raz kolejny- może na zlocie w Stodole ;P |
Cytat: Zgadzam się, pierwszy dzień był najlepszy! Kaprys Tatusia 2, to mały pikuś przy Cipuszce ;P Pierwszy zlot, ale jak dla mnie bardzo udany, ośrodek fajnie, wszędzie blisko, koncert też spoko :) --- Zmieniany 1 raz/y. Ostatnio 25 lip 2010 16:35 przez ababami. |
| Mi właśnie tego było trzeba! pełen chill, zero ciśnienia, zero stresu, zero nerwów. Jednym słowem tak jak być powinno :)
miłe posiadówki, nirwana nad jeziorem, fajne spotkanie i rewelacyjny koncert (podobno dużo lepszy niż w Jarocinie). żyć nie umierać :) daj ogarnąć się temu co w powietrzu czujesz, coś niesamowitego! teraz to rozumiesz... |
| było mega fajnie :) kameralnie, ale jak Justyna pisze bez ciśnień itp.
koncert faktycznie, lepiej niż w Jarocinie. (ofc, imo) 30 stuknęła :P powiem, że jako organizator się chyba spisałem b. dobrze :) |
| pewnie, że dobrze :) ale co Ty byś beze mnie zrobił?? ;P daj ogarnąć się temu co w powietrzu czujesz, coś niesamowitego! teraz to rozumiesz... |
| Fibi, spisales sie bardzo dobrze! Ale Justyna tez niczego sobie- 'klimatyzator' w pubie :P
Fajnie bylo sie z Wami spotkac :) '(...)Et quand je te dis au revoir mes lévres peintes n'ont pas été touchées et moi je garde quand meme mon batôn de rouge dans ma poche depuis que je sais que ta bouche est tres belle.' |
| Justyna: pewnie męczyłbym się z włosami,ale miał sprawną zajebistą zapalniczkę :D |
| Zlot zajebisty ! (Wszystko prawda oprócz chińczyka) Mój pierwszy zlot, fajne miejsce, fajna pogoda, fajni ludzie :) Koncert mega, dobra setlista. Frekwencja nie powaliła, ale spotkanie z bandem wyszło chyba dobrze
a i tak, organizacja pierwsza klasa :P Imadło Fibi, imadło :D Ja do nieba nie chce wcale, ja niebo mam tu |